ST 8 (76)/2013 Porady Beaty

Dodane w:: Numer 8 (76) sierpień 2013,Porady Beaty |

sos_porady

Droga Beato,

mam problem z nastoletnim synem. Kilka lat wcześniej bardzo dużo czasu spędzał przed komputerem. Nakłanialiśmy go z mężem, żeby wszedł na podwórko, spotkał się z kolegami, pograł w piłkę. Dziś sytuacja jest niepokojąca w drugą stronę. Syn zaangażował się w organizowanie podwórkowej drużyny piłkarskiej, ciągle ma jakieś treningi, mecze, rozgrywki. Spędza dużo czasu poza domem. Przez to z niektórych przedmiotów pogorszyły mu się oceny. Nie jest to jeszcze jakieś zagrożenie w zdaniu z klasy do klasy, ale oceny ma słabsze niż wcześniej. Boimy się, żeby nie popadł w jakieś złe towarzystwo gdy tak długo nie ma go w domu. Z jednej strony cieszę się, że ma pasje, że gra w piłkę i się rusza. Z drugiej boję się o niego, gdy go nie ma w domu. Co mam robić i czy w ogóle coś powinnam?

Patrycja

Droga Patrycjo!

W życiu we wszystkim należy zachować umiar, piszesz, że Twój syn jest nastolatkiem, więc póki co decyzje dotyczące Jego poczynań mogą być kontrolowane przez dorosłych.
Sport jest fantastyczną formą spędzania wolnego czasu, o ile nie koliduje z obowiązkami szkolnymi – to rola rodziców, aby ustalić reguły. Dzieci nie zdają sobie sprawy, że oprócz przyjemności w życiu są również obowiązki, których wypełnianie ma wpływ na ich przyszłość! Należy szanować i podziwiać pasje naszych latorośli, natomiast nie możemy pozostawić ich bez wskazówek i porad.
To my decydujemy, o której nastolatek wraca do domu i my narzucamy obowiązki domowe – co oczywiście często spotyka się z niechęcią i buntem… Francuski pisarz Andre Malraux napisał bardzo mądre zdanie: „Każdy młody człowiek wcześniej, czy później dokonuje zdumiewającego odkrycia, że także rodzice mają niekiedy rację”! Droga Patrycjo życzę dużo siły i konsekwencji, których to tak często nie starcza opiekunom małoletnich i później dziwimy się dlaczego młodzież jest delikatnie ujmując niepoprawna…

Powodzenia! Pozdrawiam Beata

 

 

Reklama

Dodaj komentarz