Chociaż bardzo byśmy chcieli, ta wiadomość to nie jest żart ani medialna prowokacja: ponad pół miliona złotych będzie kosztowała nas wszystkich ugoda, jaką gmina Tłuszcz zawarła na początku stycznia z firmą „DS” s.c. Jest to konsekwencja wydarzeń z 2006 roku, kiedy to spółka „DS” stała się dzierżawcą wysypiska w Wólce Kozłowskiej, a z którego – jak się później okazało – nie mogła w ogóle korzystać.
Skąd tak wysoka suma odszkodowania? Jak w ogóle do całej sprawy doszło? I czy to, co się obecnie dzieje wokół śmietniska nie jest przypadkiem tylko wierzchołkiem monstrualnej góry lodowej?
A WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ TAK
Na początku 2006 roku gmina Tłuszcz ogłosiła przetarg na wydzierżawienie składowiska w Wólce Kozłowskiej. W ogłoszeniu podano informację, że „przy obecnym sposobie funkcjonowania, składowisko może być eksploatowane do końca 2010 r.”. Wskazano również, że w przypadku wprowadzenia selektywnej zbiórki odpadów „żywotność” składowiska można przedłużyć o ok. 6 – 7 lat. W przetargu złożono dwie oferty – jedna pochodziła od dotychczasowego dzierżawcy śmietniska – firmy „Jurant”, druga od firmy „DS” s.c. Jako kryteria wyboru wskazano: udział dzierżawcy w kosztach rekultywacji składowiska, procentowy udział odpadów przyjmowanych pochodzących spoza gminy Tłuszcz, wysokość czynszu dzierżawnego i wartość świadczeń dodatkowych dla mieszkańców z tytułu uciążliwości składowiska.
Przetarg wygrywa oferta firmy „DS” s.c. Gmina zawiera z nią umowę dzierżawy na okres od 14 maja 2006 r. do 31 grudnia 2009 r. Czynsz dzierżawny wynosi 3000 zł netto. Zgodnie z umową dzierżawca ma ponieść stuprocentowy udział w rekultywacji składowiska w miesięcznych ratach zaliczkowych wynoszących 4651,16 zł. Umowa określa ilość odpadów pochodzących spoza terenu gminy na 30%. Odpady z terenu gminy Tłuszcz mają być przyjmowane nieodpłatnie.
12 maja 2006 roku przedstawiciele firmy Jurant spotykają się z przedstawicielami „DS” s.c na terenie składowiska, w celu formalnego przekazania śmietniska nowemu dzierżawcy. Obecna przy tym jest również pięcioosobowa komisja z ramienia gminy Tłuszcz, w której skład weszli: ówczesny zastępca burmistrza Romuald Zacharski oraz dyrektorzy i kierownicy wydziałów Urzędu Miejskiego w Tłuszczu. Ponieważ zgłoszono pewne uwagi co do stanu składowiska (m.in. uszkodzenia ogrodzenia, nieuporządkowany teren, konieczność skompaktowania niezagęszczonych odpadów komunalnych) w dniu 12 czerwca 2006 roku odbyło się kolejne spotkanie. Firma „DS” s.c. nie otrzymała jednak od poprzedniego dzierżawcy instrukcji eksploatacji składowiska, która to miała zostać przekazana do 14 czerwca 2006 r. Firma „DS” s.c. twierdzi, że tak się jednak nie stało.
PRZEPEŁNIONE ŚMIETNISKO
Okazało się również, że wysokość składowiska była inna od opisanej w dokumentacji przetargowej – co w efekcie uniemożliwiło jego eksploatację nowemu dzierżawcy. Składowisko zostało zamknięte w dniu 17 listopada 2006 r. decyzją Wojewody Mazowieckiego na wniosek samej firmy „DS” s.c. Dopuszczono możliwość przyjmowania niektórych typów odpadów, aby ukształtować we właściwy sposób bryłę składowiska. Dzierżawca – firma „DS” s.c. wystąpiła do gminy z wnioskiem o rozwiązanie umowy ze względu na to, że nie może korzystać ze składowiska na ustalonych zasadach i czerpać z tego tytułu korzyści. Spółka „DS” nie płaciła również czynszu za wynajem składowiska oraz zaliczek miesięcznych na poczet kosztów rekultywacji.
W efekcie gmina wezwała firmę „DS” s.c. do zapłaty zaległej kwoty 93 252,76 zł tytułem czynszu dzierżawnego i zaliczek z tytułu rekultywacji, natomiast firma „DS” s.c. wezwała gminę do zapłaty kwoty 595 292,20 zł tytułem pokrycia szkód jakie poniosła (m. in. transport odpadów, które przychodziły z terenu gminy Tłuszcz na inne składowisko, koszty ochrony składowiska, koszty pracy ładowarki, kompaktora i wynagrodzenia pracowników).
GORZKI FINAŁ
Jak łatwo można było się domyśleć, obie sprawy znalazły swój finał w sądzie gospodarczym.
4 sierpnia 2008 roku zapadł wyrok nakazujący zapłatę przez wspólników spółki „DS” kwoty żądanej przez gminę Tłuszcz tytułem czynszu dzierżawnego i zaliczek z tytułu rekultywacji.
9 grudnia 2009 roku przed Sądem Okręgowym Wydział Gospodarczy zapadł wyrok zasądzający od gminy Tłuszcz kwotę 559 292,20 zł wraz z odsetkami i kosztami sądowymi (łącznie prawie 700 000 zł) na rzecz spółki „DS” s.c.
Wspólnicy z „DS” s.c. złożyli również wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, obejmujący roszczenie na kwotę 3 166 971,00 zł tytułem odszkodowania za utracone korzyści wynikające z umowy dzierżawy składowiska.
Rok 2010 rozpoczął się zawarciem ugody między Gminą Tłuszcz a wspólnikami spółki „DS”. W jej wyniku gmina zapłaci spółce kwotę 550 000 zł w dwóch ratach. Pierwsza w wysokości 200 000 zł będzie płatna do 31 stycznia 2010 r., zapłata drugiej, w kwocie 350 000 zł nastąpi do 31 marca 2010 r. W wyniku ugody firma „DS” s.c. cofnie złożony wniosek opiewający na 3 166 971 zł i zrzeknie się wszelkich roszczeń. Gmina natomiast uzna wyrok, jaki zapadł przed Sądem Okręgowym 9 grudnia 2009 r. i nie będzie się od niego już odwoływać.
GMINA KONTRATAKUJE
Kolejnym krokiem, jaki podjęła gmina Tłuszcz było wystosowanie wezwania do zapłaty kwoty 1 090 645,26 zł do poprzedniego dzierżawcy składowiska – firmy „Jurant”. Wg burmistrza Jana Krzysztofa Białka to właśnie ten podmiot jest odpowiedzialny za całą sytuację i konsekwencje finansowe, jakie obecnie musi ponosić gmina.
Na najbliższej sesji Rady Miejskiej (27 stycznia), radni uchwalą (bądź nie…) zmiany w budżecie umożliwiające burmistrzowi Białkowi zapłacenie firmie „DS” s.c. 550 tysięcy złotych, czyli kwoty, na jaką opiewa ugoda. Skąd gmina weźmie tak wysoką sumę pieniędzy oraz jak ta sprawa wygląda z punktu widzenia burmistrza, przeczytacie Państwo w specjalnym wywiadzie z burmistrzem Białkiem („Nie czuję się winny”). Jednocześnie z żalem informujemy, że mimo podejmowanych przez naszą redakcję prób – do momentu zamknięcia tego numeru ST, nie udało nam się uzyskać komentarza odnośnie całej sprawy od pana Zdzisława Dąbrowskiego, jednego ze wspólników firmy „DS” s.c.
Aleksandra Puławska, Maciej Puławski
Dokumenty, na podstawie których między innymi powstał ten artykuł, udostępniliśmy na stronie www.E-TLUSZCZ.pl w zakładce „Nasza gmina bez tajemnic”.
KOMENTARZ AUTORSKI DO ARTYKUŁU: Niestety, wszystko wskazuje na to, że sprawa śmietniska w Wólce Kozłowskiej, jeszcze długo będzie się odbijała tłuszczańskim samorządowcom przykrą i kosztowną czkawką… Temat śmietniska pojawił się za kadencji burmistrza Sławomira Klocka (pierwsza umowa na wynajem śmietniska miała miejsce w 2001 roku), ewoluował, a teraz powraca i uderza w administrację burmistrza Białka. Co gorsze, za czyjeś (no właśnie – czyje?!) niefrasobliwe i niekompetentne decyzje zapłacimy my, mieszkańcy. Zastanówmy się, ile razy na różnych mniej lub bardziej oficjalnych debatach z radnymi i burmistrzem zgłaszaliśmy zapotrzebowania na różne działania bądź inwestycje. Jakże często spotykaliśmy się wtedy z odmową, wyrażaną słowami: „gminy na to nie stać”, „Tłuszcz to zbyt małe i zbyt biedne miasto”, „może gdybyśmy mieli większy budżet…” A teraz? Teraz nasz budżet opuści ponad pół miliona złotych. A życie w „małym i biednym” Tłuszczu toczy się dalej, jak gdyby nigdy nic…
Aleksandra Puławska „Stacja Tłuszcz”
Komentarze do artykułów: