STOPKLATKA

Dodane w:: Numer 28 (listopad 2009) |

Odchodzą najwięksi… W tym roku pożegnaliśmy wielu sławnych i wielkich ludzi. Wśród nich znaleźli się znani aktorzy filmowi i teatralni jak Zbigniew Zapasiewicz i Marek Walczewski. Pisarz i filozof, Leszek Kołakowski. Marek Edelman-kardiolog, działacz społeczno-polityczny i przywódca powstania w getcie warszawskim. Świat medycyny utracił profesora Zbigniewa Religę. Najgłośniejsza w tym roku była oczywiście śmierć Michaela Jacksona – króla popu, który zmarł w wieku 50 lat w Los Angeles. Przez następne miesiące prasa na całym świecie rozpisywała się o okolicznościach jego tajemniczej śmierci. To tylko nazwiska wybranych.
Odejście człowieka uświadamia nam jego znaczenie. Rolę, jaką pełnił w naszym życiu, a w przypadku ludzi sławnych – również w życiu społeczeństwa. Dlaczego doceniamy te wielkie postaci dopiero po śmierci? Czy tak trudno powiedzieć coś dobrego o drugim człowieku? O zmarłych nie wolno mówić źle. Doszukujemy się dobra w innych, kiedy nie ma ich już między nami.
Co wcześniej stało na przeszkodzie tym wszystkim, którzy dzisiaj masowo kupują książki Leszka Kołakowskiego? Czemu przedkładaliśmy „Opowieści z Narnii” Lewisa nad jego filozoficzne opowiastki o królestwie Lailonii?
Dlaczego ci, których męczyły ciągłe wspomnienia wojenne Marka Edelmana, teraz (w masowo pisanych listach) proszą Hannę Krall, o książkę z jego wspomnieniami? Czyżby temat drugiej wojny światowej nagle stał się interesujący nie tylko dla tych, którzy muszą się nim zajmować, bo są uczniami?
Zbigniew Religa – twórca Programu Polskie Sztuczne Serce, ale za życia znany większości przede wszystkim jako polityk, krytykowany za to, że odszedł od stołu operacyjnego, żeby startować w wyborach prezydenckich w 2005r.

No cóż, Agnieszka Osiecka pisała:
Umarł Polak, umarł
i leży na desce,
umarł prostym chamem,
a ożyje wieszczem,
bo w Polaku – taki zwyczaj,
że nie żyje się za zycia,
ale potem, hej, po śmierci,
to się Polak mocno wierci,
kipi, rośnie niby twaróg…
gdzie jest drugi taki naród?

Agnieszka Pietrusiak

Reklama

Dodaj komentarz