Kolejny raz spotykamy się w teatrze. Tym razem mieszkańcy Tłuszcza obejrzeli spektakl „Mąż i żona” Aleksandra Fredry. 19 czerwca na deskach sceny w Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji gościła Kompania Teatralna Mamro.
Zaczęło się nietypowo, gdyż reżyser zaprosił kilku widzów na scenę, gdzie mogli oni usiąść dookoła konstrukcji przypominająca łóżko, z wieloma poduszkami i kołdrą, pod którą niewątpliwie coś się kryło. Jak się potem okazało, była to czwórka aktorów, którzy przez cały spektakl się tam chowali, wyłaniając się jedynie w momentach, gdy musieli odegrać swoją scenę.
„Mąż i żona” to historia arystokratycznego małżeństwa – Wacławy i Elwiry. W sztuce pojawiał się także przyjaciel domu – Alfred oraz pokojówka Justysia. Już od początku nie ma wątpliwości, że bohaterowie nie są udanym małżeństwem, gdyż żona zdradza męża z Alfredem, a on ma romans Justysią. Jednak to nie wszystko. Jak się okazuje przyjaciel domu przyrzeka miłość pokojówce. Zagmatwani w swoich intrygach bohaterowie zupełnie nie zdają sobie sprawy co się wokół nich dzieje. W końcu Justysia podejmuje decyzję, która ma sprawić, aby ta sytuacja stała się choć trochę mniej zagmatwana. Przyznaje się swojej pani do romansu z Alfredem. To staje się początkiem konfliktu bohaterów, który w scenie finałowej się rozwiązuje. Mimo to wszystko wraca do „normy”.
Aktorzy z Kompanii Mamro świetnie oddali emocje postaci. Były zarówno momenty komediowe, jak i sceny w których widz był zdziwiony zachowaniem danego bohatera. Każdy z nich miał bowiem własne wyobrażenia o świecie, w którym żył, jak i o sobie samym, ale niestety były one błędne. Ale i tak najważniejsza była w tym przyjemność. Bo to właśnie ona mogła stanowić dla nich największa wartość.
Monika Godlewska
Komentarze do artykułów: