LAS – MUZEUM NASZYCH CZASÓW

Dodane w:: Numer 15 (październik 2008) |

Przesłaniem tegorocznej akcji „Sprzątanie Świata” była szczególna troska o lasy. Te wrześniowe „wielkie porządki” są już tradycją w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Tłuszczu. W tym roku pogoda spłatała nam psikusa, ale nie było to przeszkodą, ponieważ sprzątanie odbyło się tydzień później, czyli 26 września.

Już od pokoleń wiadomo, że las to skarb. Jest wielką „fabryką” tlenu, ponieważ każde duże drzewo produkuje go w ciągu roku tyle, że wystarczy dla dziesięciu dorosłych osób. Pochłania z powietrza duże ilości szkodliwych dla naszego zdrowia substancji i produkuje specjalne olejki, dzięki którym nasz układ oddechowy pracuje lepiej.
Z lasu czerpiemy wiele: jagody, poziomki, grzyby, drewno na opał i do celów przemysłowych. Jest też lekarstwem dla naszych dusz – tu odpoczywamy od codziennego gwaru, wyciszamy się, nabieramy energii na kolejne dni. Las to też natchnienie dla poetów, ileż pięknych utworów powstało już pod wpływem jego uroku.
W dzisiejszych czasach las spełnia jeszcze jedną funkcję, jest swoistym magazynem rzeczy niepotrzebnych. Można w nim znaleźć wszystkie zdobycze naszej cywilizacji: części samochodów, pralki, lodówki, telewizory, radia, meble, odzież, obuwie, butelki, słoiki, jednorazowe pieluszki, zabawki i wiele innych rzeczy. My, ludzie żyjący w XXI wieku, jesteśmy bardzo „oszczędni”. Budujemy wielkie domy, jeździmy drogimi samochodami, kupujemy ogromne ilości ubrań i coraz nowocześniejsze sprzęty elektroniczne, zaś wszystko to, co niepotrzebne, wyrzucamy  do lasów i przydrożnych rowów. Moglibyśmy wyrzucać te rzeczy do pojemników na śmieci, ale za ich wywóz musimy płacić. Mamy jeszcze alternatywne wyjście z tej sytuacji, niektóre niepotrzebne rzeczy możemy spalić. Nie szkodzi, że dym leci prosto w okna sąsiada, nie ma znaczenia, że nasze dzieci wdychają te rakotwórcze opary, najważniejsze są pieniądze, które możemy w ten sposób „zaoszczędzić”.

Efektem naszych działań jest nowa funkcja lasu – muzeum naszych czasów. Wyrzucone tu szkło nigdy się nie rozłoży, plastiki poleżą  kilkaset lat, a odzież i obuwie niewiele krócej. Nasze pokolenie znajduje w lesie resztki amunicji z II wojny światowej, pamiątki po bohaterskich walkach naszych dziadków. Pokolenia, które przyjdą po nas, będą się zastanawiać, czy ich dziadek na pewno był homo sapiens.

Przesłaniem tegorocznej akcji „Sprzątanie Świata” była szczególna troska o lasy. Te wrześniowe „wielkie porządki” są już tradycją w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Tłuszczu. W tym roku pogoda spłatała nam psikusa, ale nie było to przeszkodą, ponieważ sprzątanie odbyło się tydzień później, czyli 26 września.
Akcję poprzedziły zajęcia ekologiczne dla klas IV – VI, na których uczniowie utrwalili sobie, jak mogą pomóc naszej planecie, między innymi poprzez segregowanie odpadów i zbiórkę surowców wtórnych.

Przedstawiciele Klubu Naszej Ziemi, działającego przy naszej szkole, przygotowali krótką inscenizację na temat ochrony Ziemi na co dzień, zwracając szczególną uwagę na to, co powinniśmy robić z odpadami. Napracowali się przy tym bardzo, ponieważ odwiedzili ze swoją lekcją prawie wszystkie klasy. Uczniowie, którzy obejrzeli inscenizację, otrzymali też ulotki, w których w zabawny sposób pokazano, że o Ziemię trzeba dbać. Ulotki rozdawała osobiście Matka Ziemia.

W piątek, 26 września, wzięliśmy się do pracy. Część uczniów sprzątała ulice naszego miasta, natomiast klasy VId i VIe wraz z wychowawczyniami – Katarzyną Białek i Anną Czajkowską, dostały poważniejsze zadanie – sprzątanie lasu.
Wyruszyliśmy spod szkoły zaopatrzeni w worki i rękawice i udaliśmy się do lasu w okolicach Wilczeńca i Zakrzewia. To, co zobaczyliśmy w tym lesie, nie należało do przyjemnych. Można tu było znaleźć właściwie wszystko, co człowiek może wyprodukować, od opakowań po żywności i ubrań, po meble i sprzęt AGD. Odpoczywaliśmy nawet na kanapie, zresztą w całkiem niezłym stanie.
Znaleźliśmy też nowe formy terenu – pagórki śmieci przykryte papą i porośnięte już częściowo mchem, jakby przyroda chciała ukryć to, czym człowiek ją zeszpecił. Choć bardzo się napracowaliśmy, to nie wracaliśmy usatysfakcjonowani. Nie zdołaliśmy uprzątnąć tej góry śmieci, zresztą pracy jest tu tyle, że starczyłoby dla pułku wojska.

Nam, wychowawcom, pozostaje nadzieja, że dzieci biorące udział w takich akcjach, śmiecić już nie będą, że wyrosną na mądrych, świadomych swego postępowania ludzi, którym troska o naszą planetę nie jest obca.

Anna Czajkowska

Reklama

Dodaj komentarz