LISTY DO REDAKCJI: “KTO NIE PIELĘGNUJE PRZESZŁOŚCI…”

Dodane w:: Numer 14 (wrzesień 2008) |

2008_09_008.jpgDroga Redakcjo,
Nasze miasto Tłuszcz, chociaż jest miejscowością wiekową i zalicza się do najstarszych miejscowości w Polsce, nie posiada niestety na swoim terenie znaczących zabytków architektonicznych, co zobowiązuje wszystkich nas do otaczania pieczołowitą opieką tego, co łaskawie pozostawiła nam historia. Biorąc to pod uwagę, aż trudno uwierzyć, że z ochroną zabytków w Tłuszczu jest wręcz źle. Za przykład niefrasobliwości władz miasta niech posłuży stan techniczny wieży ciśnień usytuowanej przy ulicy Warszawskiej, niemal w centrum miasta, zbudowanej na początku pierwszej dekady XX w.

Wieża ta przez długie lata była niezbędna do funkcjonowania stacji Tłuszcz - bardzo ważnego wówczas węzła kolejowego na północny - wschód od Warszawy, jednak w miarę upływu czasu i rozwijającej się techniki wieża ta stopniowo przestała być konieczna dla zapewnienia działalności tegoż węzła kolejowego, co musiało oznaczać konieczność wyłączenia jej z eksploatacji. Ten ponad 100-letni obiekt po szczęśliwym przetrwaniu w stanie niemal nienaruszonym obu wojen światowych oraz innych burzliwych wydarzeń dziejowych, w obecnych czasach powinien być uważany za cenny zabytek architektoniczny i chroniony ściśle według przepisów ustanowionych dla tego typu obiektów budowlanych.

Jednak ten piękny obiekt będący przyczynkiem do historii polskiego kolejnictwa oraz stanowiący unikatową ozdobę naszego miasta jest totalnie zaniedbany i częściowo już zniszczony. Wewnątrz obiektu panuje przerażający bałagan i zniszczenia. Prawdopodobnie, ażeby zaoszczędzić tego widoku ludziom, wejście do wieży najpierw zabito deskami a później nieudolnie, po partacku, zabetonowano do wysokości około 2 metrów. Z zewnątrz wokół całej budowli widać doszczętnie zniszczone, piękne, zabytkowe okna, typowe dla budowli basztowych i zamkowych. Niektóre okna mają jeszcze resztki szkła - pozostałość po szybach. Ściany obiektu w wielu miejscach są groźnie popękane, tworząc szczeliny nawet kilkucentymetrowej szerokości.

Dach wieży wykonany wcześniej w bardzo kunsztowny sposób, obecnie po nieudolnych próbach renowacji wygląda makabrycznie. Dziury, które w nim się utworzyły pokryto lichej wartości blachą, która przeplata się z oryginalnymi pozostałościami pokrycia dachu, oszpecając całą budowlę w sposób porażający. Oglądając ze smutkiem ten zabytek trudno oprzeć się myślom, że obiekt ten może ulec całkowitej zagładzie, o ile władze miasta nie zaczną szybko działać w kierunku zabezpieczenia go w sposób gwarantujący jego dalszą egzystencję. Jak do tej pory władze te praktycznie nic nie robią w tej sprawie. Myślą chyba, że prymitywne zablokowanie wejścia do obiektu rozwiązuje jakoś problem. Tymczasem ojcowie miasta muszą sobie szybciutko uświadomić, że takie zabezpieczenie zabytku urąga podstawowym zasadom użytkowania i konserwowania zabytkowych budowli i może grozić określonymi sankcjami karnymi. Czarę goryczy dopełnia wspomniany wyżej dach zabytku wykonany kiedyś przez wybitnych mistrzów budowlanych, budzący podziw i uznanie nawet u wybrednych znawców sztuki budowlanej.
Panowie, ojcowie miasta, jak wam nie żal kontynuować dzieła niszczenia tego zabytku, zapoczątkowanego przez waszych nieodpowiedzialnych poprzedników? Czy taki skandaliczny stan rzeczy musiał mieć miejsce i czy musi być prowadzony nadal przez kolejne kadencje Rady Miasta i Gminy? Nastał najwyższy czas na zbadanie i powzięcie środków zaradczych w powyższej, nie cierpiącej zwłoki, sprawie. Tłuszczańska wieża ciśnień wrosła w krajobraz Tłuszcza i dzisiaj stanowi ona jakby znak rozpoznawczy naszego miasta, poniekąd jego symbol, bez którego naprawdę trudno byłoby wyobrazić sobie Tłuszcz jego mieszkańcom i mieszkankom gminy.

Ratujmy, więc, wszystkimi dostępnymi środkami ten niezwykły zabytek nie tylko dla siebie, ale i dla potomnych. Nie może tu być tłumaczenia, że ciągle brakuje na to środków lub, że gminę wiążą jakieś procedury prawne. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wieża niszczeje nieprzerwanie od lat - tak naprawdę nikt do tej pory na poważnie nie interesował się wieżą i nie interesuje nadal, przynajmniej w sensie konserwatorsko - gospodarczym. Uważam z całym przekonaniem, że przy szczerych chęciach, twórczej inicjatywie i perspektywicznym myśleniu wszystko można zrobić nawet, gdy Gmina jest biedna. Ratowanie zabytków, szacunek dla historii, był i musi być nadal ważnym rozdziałem w życiu człowieka, bo jak uczyli mędrcy Wschodu „kto nie pielęgnuje przeszłości, nie zazna świetlanej przyszłości”.

Apeluję przeto do obecnych władz Miasta i Gminy, ażeby to wciąż aktualne powiedzenie było dla niech praktycznym impulsem w zakresie konstruktywnego działania w sferze ratowania i ochrony zabytków w Mieście i Gminie Tłuszcz.

S. Ołdak

Reklama

Dodaj komentarz