
Pani Wiesława Dąbrowska pracuje w księgarniach od 1976 roku i zapewnia, że jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś przyszedł po książkę i wyszedł bez tego, czego szukał
O tym, dlaczego książka to dobry pomysł na świąteczny prezent rozmawiamy z panią Wiesławą Dąbrowską, właścicielką księgarń KRAM w Wyszkowie i w Tłuszczu.
ST: Ponad 60% Polaków w ogóle nie czyta książek. Czy książkowy prezent pod choinkę ma jeszcze sens?
Wiesława Dąbrowska: Oczywiście, jak najbardziej, książka to upominek ponadczasowy. Można ją dawać w prezencie także po to, żeby do czytania zachęcać. Wiem, że czytelnictwo spada, przede wszystkim w gimnazjum, głównie chłopcy nie czytają. Ich może zainteresować książka o dojrzewaniu albo któryś z bestsellerów wypromowanych przez kino: „Harry Potter” bądź „Hobbit”.
Żeby kupować innym książki, trzeba się trochę na nich znać. Najłatwiej kupić torbę słodyczy.
Tak, to bardzo ważne, żeby znać gusta tego, kto ma książkę otrzymać. A i samemu trzeba być zorientowanym w tym, co się obecnie czyta, albo chociaż w klasyce, która zawsze jest aktualna.
Pani widzi ten spadek czytelnictwa, pracując w księgarni?
W księgarni się tego nie dostrzega, tutaj przychodzą ludzie zainteresowani czytaniem. Chociaż są alarmujące sygnały. Na przykład pani, która szuka „Pana Tadeusza” napisanego prozą. Albo licealista, który nie wie, gdzie w Tłuszczu jest księgarnia i myśli, że to biblioteka. A inny maturzysta (!), nie wiedział czy Mickiewicza szukać w oświeceniu czy jednak w romantyzmie…
Tyle akcji promujących czytanie, a coraz mniej czytelników. Znam pierwszaka, który w nagrodę otrzymał albumik o parku narodowym napisany drobną czcionką…
Bo na takie rzeczy nie ma pieniędzy, więc czasem daje się dzieciom różne albumy, co raczej zniechęca do czytania. Promocją czytelnictwa zajmują się też ludzie, którzy, sami nie czytają. Tymczasem rynek książki w Polsce kwitnie i jest zróżnicowany, tym trzeba się interesować, żeby wiedzieć, co teraz oferuje się dzieciom.
A jak przekonałaby Pani do czytania tych, co wolą telewizję?
Czytanie jest przede wszystkim źródłem wiedzy o świecie – wiedzy dziecku potrzebnej w szkole, ale i w życiu w ogóle. Czytanie może wychowywać i kształtować postawy, jeżeli dobierzemy treść książki. Uczy sztuki wypowiedzi, ortografii, uspokaja, uszczęśliwia, rozwija wyobraźnię…
No właśnie. Niektórzy twierdzą, że wyobraźnia to kategoria moralna, taka jak sumienie. Kto ma wyobraźnię, nie skrzywdzi drugiego, bo łatwo wyobrazi sobie jego krzywdę.
Tak, dokładnie. Dlatego trzeba czytać dzieciom i kupować książki. A jak nie chcą czytać, to i tak zachęcać. Mamy teraz w ofercie serię wydawnictwa EGMONT, pt: „Czytam sam sobie”. Są to książeczki o wciągających fabułach, na trzech poziomach trudności, z dużą czcionką i rysunkami. Kosztują trochę więcej niż paczka papierosów. Jeżeli kupimy dwie, trzecią dostajemy w prezencie. A mniej niż papierosy kosztują książki wydawnictwa Jarmołkiewicz z serii „Dziecięca biblioteczka”. Opowiadają, w krótkiej i dobrze zilustrowanej formie, o ciekawych faktach z życia zwierząt.
A coś dla dorosłych?
Na przykład kryminały, powieści sensacyjne, czasami w seriach i w promocji, ze zniżkami. I jak zawsze – klasyka – nasza i obca. Dobra czy to pod Choinkę, czy na urodziny. Zapraszamy po książki. Ja pracuję w księgarniach od 1976 roku i jeszcze tak nie było, żeby ktoś przyszedł po książkę i wyszedł bez tego, czego szukał!
Komentarze do artykułów: