PAŹDZIERNIK
Jesień. Po głowie
niesie się. Żółcień.
Po lesie cień goni
czerń. W Tłuszczu
czerwień klonów.
Bogu skończyła się
zieleń. I zrobił sobie
jesień.
Jesień z jesionów.
Z dębów. Z domów.
Widzieliście? Dachy
jak liście. Rozrzucone,
po mieście.
Jak on to zrobił, tato?
Zielenią malował
lato, to został mu tylko
czerwony.
I ten rudy-palony,
jak włosy twojej Małgosi.
Tej co kucyka nosi?
Kucyka rudego jak
liście. Na pewno
widzieliście.
Wierny Czytelnik


Komentarze do artykułów: