ST 11 (79)/2013 Bóbr Tłuszcz na 4. miejscu ligi okręgowej po rundzie jesiennej

Dodane w:: Numer 11 (79) listopad 2013,Sport |
TKS Bóbr

TKS Bóbr

Bóbr Tłuszcz zakończył rundę jesienną na 4. miejscu Ligi Okręgowej grupy warszawskiej z dorobkiem 30 punktów. Pozycja jest o 2 niższa od celu postawionego przez zarząd klubu, ale zarazem najwyższa w historii tłuszczańskiej piłki.

Lideruje z dorobkiem 46 punktów (15 zwycięstw, 1 remis) Hutnik Warszawa grający składem 3-ligowym , wiceliderem jest Olimpia Warszawa z 35 punktami a trzecie miejsce zajmuje Legionovia II Legionowo z 30 punktami. Przypomnijmy, że drugie miejsce premiuje drużynę grą w barażach o awans do IV ligi. Wiosna zapowiada się naprawdę ciekawie i emocjonująco, z tymże za wynikiem sportowym musi iść wsparcie lokalnych struktur, z władzami włącznie.

Początek rundy był genialny w wykonaniu tłuszczańskich piłkarzy. Po 10 rozegranych spotkaniach Bóbr zajmował drugie miejsce z ośmioma wygranymi i był uznawany za głównego rywala Hutnika Warszawa do pierwszego miejsca. Późniejsze wyniki były jednak sporym rozczarowaniem. Porażki u siebie z Olimpią Warszawa i Hutnikiem Warszawa nie były tak szokujące jak przegrana w Wyszkowie z Rząśnikiem i nawet wygrana u siebie z Sokołem Serockiem nie poprawiła pozycji Bobra w tabeli. W ostatniej kolejce rozgrywanej awansem z wiosny z uwagi na dobra pogodę w listopadzie Bóbr zremisował z Dębem Wieliszew 1:1, a strzelcem gola był Michał Stefek po podaniu Adama Nasiadki.

Na słowa uznania w tej rundzie zasługuje cała obrona z Adamem Nasiadką na czele, któremu doskonałe partnerowali Michał Stefek, Daniel Czachowski i Robert Szreiber oraz bramkarz Tomasz Lech, który czym starszy, tym lepszy. Gratulacje należą się także Adamowi Matejakowi, który z dorobkiem 14 goli w 16 meczach jest wiceliderem strzelców ligi ustępując tylko Tomaszowi Bylakowi reprezentującemu barwi mareckiej Marcovii który zdobył 21 bramek.

W linii pomocy na uwagę zasługuje powrót do drużyny Adriana Dąbrowskiego, który po półrocznej przerwie w grze wrócił do drużyny i powoli dochodzi do pełni formy. Wierzymy że na wiosnę będzie to dawny „Zola” – z doskonały dryblingiem i strzałem z lewej nogi. Dobre noty zebrała także dwójka defensywnych pomocników: Łukasz Sasin i Mateusz Zalewski, którzy doskonale prezentowali się w defensywie. Liczymy że na wiosnę po wyleczeniu drobnych urazów kostki pełnię możliwości pokaże Kamil Rakowski, który błysnął kilka razy w meczach, ale brakowało mu szczęścia pod bramką przeciwników.

Najważniejsze dla całego klubu TKS Bóbr Tłuszcz są teraz dobre decyzje lokalnych władz i wsparcie finansowo-organizacyjne bezpośrednio oraz przez CKSiR w całym 2014 roku a nie tylko od maja. Liczymy że stowarzyszenia działające na zasadzie ciągłej takie jak Bóbr Tłuszcz, ale i inne, niezwiązane ze sportem jak np. Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej, będą odpowiednio potraktowane i znajdzie się rozwiązanie systemowe, które umożliwi ciągłe funkcjonowanie od 1 stycznia do 31 grudnia 2014 roku. Liczymy tutaj nie tylko pomysłowość i inteligencję władz gminnych i Pana Burmistrza ale także wszystkich radnych, którzy muszą, w tak ważnym dla miasta aspekcie, jak sport, współpracować dla dobra wszystkich mieszkańców.

Paweł Brzozowski

 

 

Reklama

Dodaj komentarz