
Tomasz Lech, wieloletni bramkarz tłuszczańskiego Bobra zakończył karierę sportową. Nie rozstaje się jednak z naszym klubem – pełni obecnie funkcję Prezesa Zarządu
Tak, tak. To prawda. Na krótko, ale jednak. Stadion Miejski w Tłuszczu przy ulicy Polnej zamienił się w „Lech Arenę”. A to wszystko, za sprawą Tomasza Lecha, bramkarza naszej drużyny, który postanowił właśnie w Tłuszczu zakończyć karierę sportową. Piłkarz z tak wielkim dorobkiem nie może inaczej kończyć kariery, jak tylko z przyjaciółmi na boisku i z wiernymi kibicami na trybunach. Tak też było w piękne słoneczne popołudnie w środę 18 czerwca. Tego dnia na placu gry stawili się przyjaciele Tomasza – seniorzy i oldboye Bobra oraz zawodnicy ligowi z innych polskich boisk: Smoliński, Zarzeczny, Duliasz, Kaczor, Krajewski, Aleksandrowicz, Rogulski, Dzięcioł, Rossa, Branicki oraz byli reprezentanci Polski: Tomasz Kłos, Piotr Świerczewski i Dariusz Dziekanowski, choć ten ostatni tym razem na trybunach. Sam mecz, choć towarzyski, obfitował w wiele sytuacji podbramkowych kończących się strzałami. Padło wiele bramek (5:5), no i te karne na końcu. Jednym słowem były emocje i było na co popatrzeć, a wynik poszedł w świat. I tak Tomasz Lech oficjalnie zakończył karierę w drużynie Bobra.
Teraz przed nim nowe wyzwania. Praca jako działacz i Prezes Klubu TKS Bóbr. Z piłką tak naprawdę nie kończy definitywnie. Wiemy, że jest również bramkarzem oldboyów Legii Warszawa. I jak się dowiedziałem w rozmowie z Dariuszem Dziekanowskim – tej drużyny bez niego sobie nie wyobrażają. Tak czy inaczej gratulujemy mu pięknej kariery sportowej. Godnej postawy nie tylko na boisku, ale i w życiu. Wśród osób, które go znają uchodzi za człowieka z poczuciem humoru i dobrego kolegę. Życzymy mu wszystkiego najlepszego, zarówno w pracy zawodowej jak i w życiu osobistym. Ja ze swej strony, i myślę, że również całego Zarządu mogę wyrazić swoje zadowolenie , że będziemy razem pracować na rzecz Klubu.
Waldemar Sitek
Komentarze do artykułów: