Po trzech meczach Ligi Okręgowej Bóbr Tłuszcz otwiera tabelę z dorobkiem 7 punktów!
Bóbr z dużymi nadziejami przystąpił do nowego sezonu. Wzmocniony dwoma dynamicznymi skrzydłowymi: Kamilem Rakowskim i Dawidem Gajewskim z przeszłością IV ligową w Huraganie Wołomin tłuszczański zespół zainaugurował sezon wyjazdowym spotkaniem z Dębem Wieliszew.
Dąb Wieliszew – Bóbr Tłuszcz 0:2
Rozgrywane 10 września spotkanie toczyło się pod dyktando Bobra, który długo utrzymywał się przy piłce i stwarzał wiele okazji bramkowych, z których wykorzystał dwie. Pierwszą bramkę po dynamicznej akcji z lewego skrzydła Kamila Rakowskiego strzelił niezawodny Adam Matejak posyłając futbolówkę do siatki z kilku metrów. W 55 minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić stoper Michał Stefek, ale ku zdziwieniu wszystkich nasza drużyna stwarzała jeszcze groźniejsze akcje z kontrataków. Po jednej z takich akcji i podaniu Oskara Bajkowskiego piłkę w bramce obok wybiegającego bramkarza Dębu Wieliszew umieścił Dawid Gajewski. Po dość jednostronnym pojedynku Bóbr wywiózł z terenu beniaminka 3 punkty.
Bóbr Tłuszcz – Legion Warszawa 1:0
Cztery dni później, w środę, Bóbr podejmował zawsze groźnego rywala – Legion Warszawa, który przeprowadził się z Białołęki na Targówek. W ubiegłym sezonie Bóbr w dwóch meczach z Legionem zdobył tylko 1 punkt. Spotkanie było bardzo wyrównane, gra toczyła się często w środku pola, a w drużynie Bobra widać było brak trzech zawodników, którzy z powodu kontuzji lub wyjazdów wakacyjnych nie mogli uczestniczyć w zawodach. Zwycięską bramkę zdobył ponownie Adam Matejak, który musiał opuścić murawę na 15 minut przed końcem z powodu zmęczenia i skurczy. Intensywny sierpniowy maraton ligowy w systemie środa-sobota daje się zawodnikom we znaki. W ostatnich minutach meczu dobrą formę zaprezentował 41-letni Tomasz Lech który obronił strzały gości z Warszawy. Tomasz Lech oraz jego rówieśnik stoper Adam Nasiadka są pewnymi punktami zespołu na początku sezonu i dbają o atmosferę w szatni stanowiąc z młodszymi kolegami ciekawy kolektyw.
Bóbr Tłuszcz – Marcovia Marki 1:1
Trzy dni później Bóbr podejmował wzmocnioną w tym sezonie Marcovię Marki która z powodu pauzy w poprzedniej kolejce miała cztery dni więcej odpoczynku od tłuszczańskiej drużyny. Spotkanie z powodu remontu boiska zostało na prośbę gości przeniesione z Marek do Tłuszcza. Pierwsza wyrównana połowa zakończyła się prowadzeniem gości 1:0, po prostopadłym podaniu między naszych stoperów i wyjściu szybkiego napastnika w sytuacji sam na sam z Tomaszem Lechem. W przerwie trener Panasiewicz dokonał trzech zmian wprowadzając między innymi nowego napastnika za pomocnika. Ofensywna taktyka dała rezultat parę minut później kiedy Robert Wygryz pokonał bramkarza z Marek pewnym strzałem w dalszy róg bramki. W drugiej połowie dominacja Bobra nie podlegała dyskusji. Raz za razem sunął atak na bramkę gości, ale zawodziła skuteczność. Swoje szanse mieli Wygryz, Rakowski i Gajewski. Marcovia kończyła mecz w dziesięciu po czerwonej kartce za brutalny faul. Niestety do końca meczu nie udało się strzelić zwycięskiej bramki i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 i utratą dwóch punktów przez Bobra.
W naszej drużynie widać duży potencjał, ale po wprowadzeniu nowych zawodników szwankuje zgranie formacji, które powinno przyjść w następnych spotkaniach. Bocznym pomocnikom brakuje skuteczności, ale cieszy umiejętność znajdowania się na pozycjach strzeleckich. Po kontuzji forma powinna rosnąć u Kamila Rakowskiego. Widać dużą chęć do gry u Radka Benbenkowskiego który bierze udział w wielu akcjach i pewnie wykonuje rzuty wolne i rożne. Dobrze wyglądają też boczni obrońcy, którzy włączają się do akcji ofensywnych pamiętając o obowiązkach obronnych. Bóbr ma obecnie jedną z najsilniejszych drużyn w ostatnich sezonach ale o końcowym wyniku zadecyduje szeroki skład, gdyż kontuzje, kartki, praca zawodowa i inne obowiązki z pewnością nie pozwolą na grę wszystkim zawodnikom. Obecnie trwają jeszcze rozmowy z napastnikiem i ofensywnym środkowym pomocnikiem, którzy pozwoliliby trenerowi Panasiewiczowi na więcej ofensywnych kombinacji i zmianę taktyki zależnie od przeciwnika.
Najpoważniejszym kandydatem do awansu i naszym najgroźniejszym rywalem wydaje się być Hutnik Warszawa, który dysponuje szeroką kadrą i zawodnikami z III-ligową przeszłością. Dokoptowany przy zielonym stoliku z B-klasy do Ligii Okręgowej w trzech spotkaniach Hutnik strzelił rywalom 10 goli, przegrywając jednak 0:1 w Ząbkach z silnymi u siebie rezerwami I-ligowego Dolcanu. Zapraszamy do śledzenia ciekawych rozgrywek na stronie http://www.90minut.pl/liga/0/liga6904.html gdzie można znaleźć tabelę i wyniki oraz terminarz spotkań.
Paweł Brzozowski
Komentarze do artykułów: