Pyt. I. Dlaczego sortowania odpadów ma powstać akurat w tym miejscu (chodzi o teren przy ul. Wspólnej)?
Nic mi nie wiadomo, żeby w tym miejscu miała powstać sortowania. Inwestor wystąpił o wydanie decyzji środowiskowej i ja nie przesądzałbym w tym momencie o ostatecznym rozstrzygnięciu. Wiadomym jest, że ani społeczeństwo, ani radni, ani burmistrz Tłuszcza nie chcą tam lokalizacji inwestycji o tym charakterze. Nie chcemy jej i nie widzimy możliwości powstania w takim kształcie, jaki został zaproponowany w opracowaniu. Nie wyklucza to tego, że inwestor ma prawo, zgodnie z odpowiednią procedurą administracyjną, ubiegać się o wydanie decyzji środowiskowej. Urząd, jako organ do tego powołany musi zastosować właściwy tok postępowania.
Pyt. II. Czy mogą powstać w Tłuszczu organizowane regularnie – np. co miesiąc targi staroci?
Jeżeli będzie zainteresowanie sprzedających i kupujących nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na terenie targowiska w inne dni niż wtorek i piątek można by było coś takiego urządzić. Osoby tym zainteresowane mogą się zgłosić do urzędu miejskiego albo do Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Tłuszczu. Uważam, że to bardzo ciekawa inicjatywa, jeśli oczywiście znajdą się zarówno sprzedający jak i kupujący.
Pyt. II. Czy takie inwestycje jak kino i dyskoteka będą w Tłuszczu zrealizowane?
Jeśli chodzi o kino, to w istniejącym od lat projekcie nowego centrum kultury jest zaplanowana sala kinowa i jak tylko zrealizujemy w przyszłości tę inwestycję będzie istniała taka możliwość. Ta inwestycja jest odłożona w czasie bo po prostu nie ma na to środków finansowych. Natomiast na tyle na ile potrafią i na ile są możliwości, biorąc pod uwagę zdobycze techniki, pracownicy Centrum Kultury dbają o to by chociaż od czasu do czasu, ważne filmy kina polskiego i światowego były emitowane w naszym domu kultury. O ile wiem – nie ma problemu z zakupieniem biletu, a zainteresowanie jest przeciętne.
Okazuje się, że nasi mieszkańcy wolą korzystać z supernowoczesnych kin, jakie są w Warszawie. My takiego supernowoczesnego kina nie wybudujemy, bo nas na to nie stać.
Jeśli chodzi o dyskotekę, to mamy jedną w naszej gminie – w Mokrej Wsi – i myślę, że to wystarczy – w czasie jej trwania służby porządkowe i policja mają „ręce pełne pracy”.
Do Mokrej Wsi jest zaledwie kilka kilometrów – to prawi tyle samo co z jednego końca Tłuszcza do drugiego.
Pyt. IV. Jak zmusić radnego do pracy?
Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie… Wydaje mi się, że niebawem będzie czas podsumowań i to jest najlepsza forma zapłaty mieszkańców za to co dla nich zrobili
i motywowania do dalszej działalności społecznej. Bycie radnym to nie praca za którą pobiera się wynagrodzenie, tylko (zgodnie z ustawą o samorządzie) – działalność społeczna, za którą ekwiwalentnie można pobierać diety.
CDN.
opac. Stowarzyszenie „Kastor – Inicjatywa dla Rozwoju”
www.kastor.org.pl
Komentarze do artykułów: