Prezentacja burmistrza Bednarczyka – tylko dla wybranych?

Czy mieszkańcy Tłuszcza mają prawo poznać plany burmistrza Bednarczyka na 2012 rok?

Miesiąc ciszy. Z przykrością muszę stwierdzić, że końcówka roku dała mi się we znaki i stąd brak wpisów na blogu. Powracam jednak z news’em godnym jakiejś porządnej nagrody.

Otóż kilka dni temu dowiedziałem się od pracującej w naszym urzędzie pani doradczyni, że jako Stacja Tłuszcz złamaliśmy prawo publikując na naszej stronie… prezentację burmistrza Tłuszcza Pawła Bednarczyka. Dokładnie chodzi o ten wpis.

Doradczyni burmistrza – Magda Kuczkowska zwróciła mi uwagę, że prezentacja burmistrza – wyświetlona podczas Noworocznego Spotkania Samorządowego, które odbywało się w Centrum Kultury – jest „chroniona prawem autorskim”.

To bardzo ciekawa interpretacja – zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że była to prezentacja dotycząca spraw publicznych – naszej gminy, inwestycji w 2011 roku i planów na 2012 rok, wygłoszona przez burmistrza wybranego i opłacanego przez mieszkańców i przygotowana, jak sądzę, za publiczne pieniądze.

Pomijając fakt, że na naszej stronie nie udostępniliśmy prezentacji, ale własne, autorskie zdjęcia – obrobione i wykadrowane – stanowisko pani Kuczkowskiej budzi mój niepokój zarówno jako niezależnego dziennikarza, jak i mieszkańca Tłuszcza.

Bo czy to oznacza, że treść prezentacji była przeznaczona „tylko dla wybranych”? Czyżby pozostali mieszkańcy, nie posiadający zaproszenia na spotkanie noworoczne (sfinansowane z publicznych pieniędzy) nie mieli prawa się z nią zapoznać? Bo może jeśli by ją przeczytali, to mogliby np. zauważać pewne – nazwijmy to – „nieścisłości” między treścią raportu a rzeczywistością…?

Mimo początkowego zaskoczenia – przyznam, że cała sytuacja jakoś szczególnie mnie nie dziwi. Od kilku miesięcy Stacja Tłuszcz napotyka na kłopoty z dostępem do informacji  w Urzędzie Miejskim. O bezprawnym ograniczaniu naszym dziennikarzom dostępu do wydarzeń w Centrum Kultury i uniemożliwianiu fotografowania imprez nie wspominającKolejny krok – jak widać – zakaz upubliczniania prezentacji burmistrza. Prezentacji dotyczącej spraw naszej gminy.

ps. ponieważ pani doradczyni zapowiedziała, że urzędnicy muszą się „zastanowić, co z tym fantem zrobić” o konsekwencjach, jakie spadną na ST za ujawnienie tej „chronionej prawem” prezentacji z przyjemnością będę informował :)

***

Zamiast podsumowania:

Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.

Art. 61.
1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

***

Zaczynam się poważnie zastanawiać, w jakim kierunku to wszystko zmierza?

5 komentarzy

  • Jak to dokąd nasza gmina zmierza Panie Redaktorze? Zmierza jedynym słusznym szerokim torem na Białoruś. A o ile tam są szersze tory to już car kiedyś zadecydował każdy anegdotę zna.

  • Panie Redaktorze proszę dopisać jeszcze podpunkt 2 i 3 z tego paragrafu Konstytucji:

    Art. 61.
    2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.
    3. Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa.

    Czyżby Stacja Tłuszcz naruszyła ważną tajemnicę państwową? Oj, redaktorze, żeby was rano służby w piżamach z domy nie wywlekły…
    A na serio – może pani doradca nie czytała Konstytucji RP?

  • @nick
    Prawa autorskiego też chyba nie…
    Art 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi
    “Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego urzędowe dokumenty, materiały znaki i symbole”
    Czy prezentacja była zatem materiałem urzędowym?
    Zgodnie z orzeczeniem NSA materiałem urzędowym jest
    “to, co pochodzi od urzędu lub innej instytucji państwowej, bądź dotyczy sprawy urzędowej, bądź powstało w rezultacie zastosowania procedury urzędowej”
    Na moje oko (nieprawnicze) plan działania burmistrza pochodził od burmistrza czyt organu/urzędnika publicznego. Ale widać pani doradca wie lepiej…

  • U nas prawem autorskim próbuje się ochraniać występy „artystów”, którzy piastują wysokie stanowiska urzędnicze. Lepiej żeby naród nie widział, jak się władza wygłupia za zamkniętymi drzwiami. A tu masz babo placek, przychodzi redaktor i wszystko chce nagłośnić. Wolności słowa się zachciało tej Stacji, czy jak?
    Urząd powinien ogłosić przetarg na „wyłączną obsługę dziennikarską” urzędu i jednostek podległych. Wyłoniono by w ten sposób jedyną słuszną gazetę, a resztę zdelegalizowano. Bo pluskwy trzeba tępić, tępić, tępić…

  • Art. 1. 1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie.

    Art. 23. Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

    Wasza gazeta powinna złożyć doniesienie do prokuratury na ten popaprany samorząd, no bo to skandal i dzikie brednie są.
    Wcześniej poproście burmistrza o pisemne określenie swojego stanowiska w rzeczonej sprawie.

Skomentuj!