Ściśle tajne przez poufne

 Wszystkich, którym bliskie są kwestie dostępu do informacji publicznej zapraszam do obejrzenia materiału przygotowanego przez TVN Warszawa – Wyrok prawomocny, a miliony wciąż tajne.

Sprawa jest bardzo ciekawa. Radny Rady Warszawy Jarosław Krajewski od dwóch lat walczy z ratuszem, aby poznać z kim miasto zawierało umowy o dzieło i zlecenia. Niestety 14.000 umów na łączną kwotę 31 milionów złotych stanowi słodką tajemnicę ratusza…

Oczywiście radny Krajewski nie siedzi bezczynnie, ale prowadzi procedurę odwoławczą. Najpierw odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, następnie sprawa trafiła do Sądu Rejonowego, później z kolei do Sądu Okręgowego. Teraz wyrok jest prawomocny, radny zaś informacji nadal nie otrzymał. Gdy wybrał się z wyrokiem do ratusza dowiedział się, że teraz miasto będzie wnosić kasację od wyroku. Dla porównania w materiale pokazano Lublin, gdzie takie informacje są bez problemu udostępniane.

Tymczasem „Stacja Tłuszcz” wciąż czeka na ujawnienie imienia i nazwiska osoby, która wykonała audyt wewnętrzny w tłuszczańskim urzędzie… „Który/która sobie zastrzegła, żeby nie udostępniać jej danych osobowych”… – jak mogliśmy usłyszeć na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Urząd nie podaje informacji, kto robił audyt, bo czeka na opinię z GIODO.

No cóż. Czekamy cierpliwie. I jeśli zajdzie taka potrzeba, powtórzymy ścieżkę radnego Krajewskiego. W końcu  „nie ulega w sprawie wątpliwości, że informacje dotyczyły spraw publicznych, danych personalnych osób, które zawarły umowy zlecenia, a także umowy o dzieło z miastem (…)” – jak ustnie uzasadnił wyrok w sprawie Krajewskiego Sąd Okręgowy w Warszawie.

1 komentarz

  • A tyle się w kampanii wyborczej mówiło o konieczności budowania przyjaznego urzędu i większej przejrzystości działań władz.
    No, ale to były tylko obietnice wyborcze. Jedne z tych, których nikt nie miał zamiaru dotrzymać.

Skomentuj!