TŁUSZCZ WALCZY O PRAWA CZŁOWIEKA!

Dodane w:: Numer 29 (grudzień 2009) |

Ogólnoświatowy Maraton Pisania Listów Amnesty International dobiegł końca. W tym roku, dzięki inicjatywie licealistki Moniki Kur z Jasienicy, także mieszkańcy Tłuszcza uzbrojeni w kartki i długopisy mogli stanąć w obronie praw człowieka.

Wielkie pisanie już po raz dziesiąty zorganizowało Amnesty International. W całej Polsce wysłano blisko 100 tysięcy listów – w Tłuszczu napisano ich 238! Podczas maratonu każdy pisał listy w obronie konkretnych osób – więźniów politycznych czy osób prześladowanych za swoje przekonania. Według raportów Amnesty International Maraton jako akcja jest wyjątkowo skuteczny – zasypywane listami z całego świata rządy pod naciskiem opinii publicznej często zmieniają swoje decyzje, co do więzionych i prześladowanych obywateli.

O przygotowaniach do tłuszczańskiego Maratonu i wrażeniach z akcji, opowiada Monika Kur, główna organizatorka akcji w Tłuszczu:

- Największą chyba trudnością w Maratonie jest konieczność zdobycia znaczków na listy, które piszemy. Miesiąc przed akcją złożyliśmy podanie do burmistrza Tłuszcza z prośbą o wsparcie akcji. Udało się! Dostaliśmy z Urzędu znaczki i koperty. Rozpoczęły się gorące przygotowania. Tymczasem lista tego, co trzeba jeszcze zrobić, ciągle rosła. W szkole coraz więcej sprawdzianów, bo to ostatni tydzień do wystawienia ocen. Na szczęście do pomocy zgłosili się uczestnicy projektów Stowarzyszenia Kastor – warsztatów dziennikarskich, kreatywnego pisania tekstów, a nawet pojawił jeden ochotnik z zajęć spawania artystycznego. Wsparcie zaoferowała również pani Marta Donoch ze Szkolnym Klubem Wolontariatu działającym przy Gimnazjum im. Królowej Jadwigi w Tłuszczu. Jednak głównym opiekunem Maratonu było Stowarzyszenie Kastor – Inicjatywa dla Rozwoju, do którego mogłam się zwrócić w każdej sprawie. Organizacja Amnesty International, zajmująca się tą akcja na całym świecie, nie skąpiła nam materiałów promocyjnych, takich jak książki, broszury, ulotki i plakaty. Odwiedził nas także i wsparł swoją pomocą Adrian Zarzecki, który dwa lata temu „zaraził” mnie ideami Maratonu.
Z taką siłą wspaniałych ludzi do pomocy, Maraton nie mógł się nie udać! Na otwarcie 12 grudnia przyjechał nawet Kurier Mazowiecki – można obejrzeć ten materiał w internecie. Przez 24 godziny napisaliśmy 238 listów, co daje nam 71 miejsce na 123 piszące miejscowości w całej Polsce! Najbardziej wytrwałym uczestnikiem Maratonu był Paweł Jędrzejczyk, który „na posterunku” wytrwał 20 godzin! On i wiele innych osób, które wzięły udział w akcji, sprawiło, że nie żałuję decyzji o zorganizowaniu Maratonu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie się on cieszył jeszcze większym zainteresowaniem!

red.

Reklama

Dodaj komentarz