GÓREK DROGA DO TŁUSZCZA

Dodane w:: Numer 19 (luty 2009) |

02017.jpgPo publikacji w grudniowym numerze Stacji Tłuszcz wywiadu z radną Haliną Jusińską skontaktowała się z nami grupa mieszkańców osiedla Jasienica – Górki, która na sprawę przyłączenia ich osiedla do miasta Tłuszcz ma zgoła odmienny niż radna punkt widzenia. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawą i niezwykłą Górek drogą do Tłuszcza…

Jako redakcja lokalnej gazety staramy się być możliwie blisko spraw ważnych dla mieszkańców naszej gminy. Tak było i tym razem. W przestronnym pokoju jednego z domów na osiedlu Górki oczekiwały mieszkanki – Eugenia Gajewska, Zofia Ołdak, Wiesława Piotrowska, Regina Perkowska oraz jej córka Agata Jastrzębska – przedstawicielki kilku pokoleń mieszkańców. Na samym wstępie wyraźnie zaznaczyły, że chcą się odnieść do wypowiedzi radnej Haliny Jusińskiej zamieszczonej w grudniowym numerze naszej gazety.
- W tej chwili najważniejszą sprawą jest kwestia przyłączenia naszego osiedla do Tłuszcza. Takie właśnie stanowisko wyraża większość mieszkańców naszego osiedla – Górek.

Nasze rozmówczynie podkreśliły, że nie nazywają swojego osiedla Jasienicą, tylko Górkami. Przytaczają fakty, które potwierdzają tezę, że nazwa Jasnienica wprowadza tylko wszystkich w błąd, kojarzy się z centrum tej miejscowości. Centrum, które znajduje się, bagatela, trzy kilometry od osiedla…
- Jesteśmy od Jasienicy zupełnie oddzieleni, nie łączy nas bezpośrednio żadna utwardzona droga. Nasze osiedle od zawsze nazywaliśmy Górkami – potwierdziły zgodnie nasze rozmówczynie. – Poza tym są bardzo duże kłopoty z trafieniem do nas. Musimy pamiętać, żeby nie podawać samej nazwy „Jasienica”, tylko mówić „Górki”, albo najlepiej zwyczajowo – „Osiedle za Strugą”.

TAJEMNICZE MROKI HISTORII…

- Historia przyłączenia osiedla Górki do Tłuszcza jest długa. To nie jest nasz wymysł z tego czy ubiegłego roku. Ma długą historię. Na początku, gdy w Jasienicy nie było jeszcze parafii, nasze osiedle należało do parafii Klembów. Jednak i tak wszyscy chodzili do kościoła w Tłuszczu. Gdy powstawała parafia w Jasienicy, mieszkańcy zabiegali o to, żeby osiedle zostało włączone do parafii w Tłuszczu. Jedną z osób walczącą wówczas o przyłączenie Górek do Tłuszcza, była obecna na spotkaniu z nami pani Gajewska.
- Moje działania miały również na celu administracyjne przyłączenie Górek do Tłuszcza. Taki wniosek został złożony na ręce ówczesnego naczelnika miasta Tłuszcz. Zaznaczył on wtedy, że warunkiem zmiany podziału administracyjnego jest przyłączenie osiedla do parafii Tłuszcz – opowiada pani Eugenia.

Jej wysiłki zakończyły się sukcesem. Dziś mieszkańcy Górek należą do Parafii pw Przemienienia Pańskiego w Tłuszczu. Jednak, co irracjonalne – ich osiedle administracyjnie nadal jest częścią sołectwa Jasienica.

- W rozmowie z nami obecny sekretarz gminy, a kilka lat temu burmistrz – pan Tadeusz Pietrzyk potwierdził, że za jego kadencji zostały przygotowane dokumenty mające na celu doprowadzenie do przyłączenia nie tylko Górek, ale również: Moczydła, Konar i Zakrzewia do Tłuszcza. Poinformował nas, że odchodząc z urzędu wszystkie te dokumenty pozostawił – relacjonują mieszkanki.
- W kolejnych wyborach burmistrzem został pan Klocek, a radnym z naszego osiedla pan Jusiński. Od samego początku zwracaliśmy się do niego z prośbami o zajęcie się sprawą przyłączenia naszego osiedla do Tłuszcza. Radny zbywał nas tylko krótkim „Pomyślimy o tym. Pomyślimy…”

Tymczasem wydarzyło się coś naprawdę zaskakującego. Jak udało się ustalić pani Perkowskiej – dokumenty dotyczące przyłączenia „po prostu” zaginęły…

- Wszyscy wiedzą, że były i wszyscy mówią, że zaginęły. Burmistrz Białek również to potwierdza. Poinformował nas o tym, gdy składaliśmy w 2008 r. nasz wniosek dotyczący przyłączenia. Co warto zauważyć – jakiś czas temu zmieniono nam również okręg wyborczy. Ze szkoły zawodowej przy ul. Warszawskiej, do której mieliśmy wtedy 500 metrów, przeniesiono naszą komisję wyborczą do szkoły w Jasienicy. To było w latach dziewięćdziesiątych, wtedy wiele osób nie miało samochodów, a 3 kilometry odległości do punktu wyborczego wpływało negatywnie na frekwencję wyborczą. Było to dla nas i jest  naprawdę duże utrudnienie!

… ORAZ ABSURDY CODZIENNOŚCI

- Ktoś kiedyś zadecydował, że Górki to wieś Jasienica i teraz ponosimy tego konsekwencje. W dodatku czujemy się przez to jak sieroty! Jasienica nas nie chce. Nie znamy sołtysa, on nas zresztą też nie. Nie byłby nawet w stanie skierować do nas pod właściwy adres osoby przejezdnej – tłumaczą mieszkanki.
- Każdy mieszkaniec korzysta ze szkoły w Tłuszczu, posyła dzieci do przedszkola w Tłuszczu, należymy do tłuszczańskiej parafii, na cmentarz też chodzimy do Tłuszcza! Z Jasienicą naprawdę nie mamy nic wspólnego i czujemy się wyobcowani. Proszę zauważyć, że jadąc tutaj i przekraczając rzekę Cienką, która stanowi granicę – nie ma żadnego znaku, który by informował o tym, że wjeżdżamy na teren Jasienicy. A to sugeruje, że w dalszym ciągu jesteśmy w Tłuszczu. Żadnych drogowskazów kierujących przejezdnych do Jasienicy nie ma również przy ulicy Wiejskiej. To bardzo utrudnia nam życie. Zdarza się, że pogotowie długo krąży po Jasienicy zanim zostanie skierowane przez kogoś na osiedle Górki. Niestety, ani my nie znamy mieszkańców tamtej części Jasienicy, ani oni nas. To jest jakiś absurd, żeby z jednej części wsi do drugiej trzeba było jechać przez sąsiadujące miasto!

- Jest wprawdzie przedłużenie ulicy Kaczej, ale tego nie można nazwać drogą. Tam żaden pług nie przejedzie i dwa samochody się nie miną. To jest tylko prowizorka – dodaje jedna z pań.

MIESZKAŃCY BIORĄ SPRAWĘ W SWOJE RĘCE

Mieszkańcy Górek złożyli pismo z wnioskiem o przyłączenie ich osiedla do Tłuszcza we wrześniu ubiegłego roku. Radni po zapoznaniu się z prośbą, zwrócili uwagę na nieprecyzyjne określenie granic części osiedla, która miałyby być włączone do miasta. Poza tym stwierdzono konieczność zorganizowania spotkania z mieszkańcami w tej sprawie.
- Ponieważ przez ostatnie lata ze strony radnego Bogdana Jusińskiego, a obecnie jego żony,  radnej Haliny Jusińskiej, nie poczyniono żadnych działań zmierzających w kierunku przyłączenia, mieszkańcy wzięli sprawy we własne ręce.
- Górki są znane z tego, że potrafią się zmobilizować i wspólnie coś zdziałać. Jeśli faktyczną wolą większości mieszkańców jest przyłączenie naszego osiedla do Tłuszcza, to dopniemy swego! – zapowiadają nasze rozmówczynie.

- Chcielibyśmy za pośrednictwem „Stacji Tłuszcz” poinformować mieszkańców Górek, że ta sprawa absolutnie nie jest zamknięta, wniosek o przyłączenie nadal jest ważny! Musimy jedynie doprecyzować granice i zorganizować spotkanie. Ponieważ zebranie będzie zorganizowane w plenerze, to przy obecnej aurze musimy jeszcze trochę na nie poczekać. Trzymamy rękę na pulsie i działamy. Już 6 października ub.r. na ręce sołtysa Mirosława Szczotki zostało złożone pismo z wnioskiem o zorganizowanie zebrania na naszym osiedlu z udziałem przedstawicieli Urzędu Miejskiego. Niestety, do dnia dzisiejszego takie spotkanie nie zostało zorganizowane, ale będziemy o nie walczyć.

WSZYSTKIE ZA I PRZECIW

- Liczymy, że na takim zebraniu przedstawiciele urzędu powiedzą dokładnie, jakich kosztów związanych z przyłączeniem do Tłuszcza można się spodziewać. Wiemy już, że za wymianę dowodów nie zapłacimy nic. Podobnie z podatkami – ta sama uchwała Rady Miejskiej w Tłuszczu obowiązuje mieszkańców miasta i wsi – więc będziemy płacić tyle samo. Wiem to doskonale, bo mam również działkę w Tłuszczu i stawki podatku są takie same. Te informacje zostały również potwierdzone przez Urząd Miejski w Tłuszczu – tłumaczy pani Perkowska. – Podobnie nie zgadzamy się z argumentem przeciwników przyłączenia, jakim jest zwiększenie kosztów wy-wozu odpadów. Mieszkańcy Tłuszcza, którzy mają podpisane umowy z firmą z Wyszkowa płacą za odpadów raz w miesiącu. Co najgorsze – wmawia się ludziom, że jak zostaną w Jasienicy, to na otwarcie firmy dostaną dotację. Z tego co wiem, to za sam fakt mieszkania na wsi nikt dotacji nie daje.
- Warto tu zaznaczyć, że w minionym roku po raz pierwszy odmówiono dzieciom z Górek możliwości korzystania z przedszkola w Tłuszczu i skierowano je do przedszkola w Jasienicy. Koszt dowozu dzieci do przedszkola w Jasienicy jest wyższy niż do Tłuszcza. O tym się w ogóle nie mówi… – zauważa pani Agata Jastrzębska. – Tymczasem radna Halina Jusińska na naszą inicjatywę przyłączenia Górek do Tłuszcza od samego początku reagowała bardzo negatywnie. Nie brała pod uwagę, że stanowimy większość i powinna nas reprezentować. Nie próbowała w żaden sposób nam pomóc, a wręcz utrudniała.

CZY MOŻNA RADZIĆ BEZ RADNEJ?

- Radna Jusińska w wywiadzie dla „Stacji Tłuszcz” otwarcie przyznaje, że nie zamierza się spotykać z mieszkańcami i dyskutować z nimi na temat dysponowania publicznymi pieniędzmi. Sama wie najlepiej, na co należy je przeznaczyć i to jest bulwersująca sprawa. My jako mieszkańcy Górek absolutnie się na to nie zgadzamy! – podkreśla pani Agata. – Bo to nie jest koniec XIX wieku, żebyśmy słyszeli, że nam ktoś coś łaskawie zrobi! Przecież to są pieniądze z naszych podatków, na podział których powinniśmy mieć przecież wpływ! Wiemy, że budżet gminy jest napięty, ale czy naprawdę nie znajdzie się w nim kilkadziesiąt złotych na farbę do odnowienia mostu? W czynie społecznym most został pospawany. Przez tyle czasu wszystkim służy. Nie jest sprawą priorytetową dla naszego osiedla budowa kładki za 60 000 zł! Są inne, pilniejsze potrzeby mieszkańców. W pierwszej kolejności powinno się poprawić most, który wiele lat nie był konserwowany. Priorytetem jest również podniesienie terenu na nowej części osiedla, gdzie ludzie dosłownie grzęzną w błocie.
Poza tym – prozaiczna sprawa – brakuje nam tablicy ogłoszeń. Wszystko trzeba wieszać na płocie, skąd ogłoszenia są szybko zrywane. No chyba, że mamy korzystać z tablicy w Jasienicy centralnej, położonej 3 kilometry stąd…
- Bardzo nas boli to, że nie możemy złożyć skargi na pracę radnej, bo w naszej Radzie Miejskiej nie ma komisji etyki. Do wystawienia oceny działalności radnej musimy czekać cztery lata do następnych wyborów. Ale póki co, i tak radzimy sobie sami, bez radnej. Bo to przecież nie im oceniać nas! To my, wyborcy i mieszkańcy, oceniamy ich…

z mieszkańcami Górek rozmawiali: M. i A. Puławscy

Reklama

Dodaj komentarz