- Sześćdziesiąt sześć lat temu Warszawa poderwała się do walki. Powstańcy i mieszkańcy Warszawy stawili czoła potężnej sile totalitaryzmu. Konsekwencją oporu miasta i jego mieszkańców była zemsta nazistów, stolica Polski uległa zniszczeniu – powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz – Waltz podczas obchodów 66. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Każdego roku 1 sierpnia wielu Polaków wspomina wybuch powstania w 1944 roku i okres II wojny światowej. Ta rocznica nie pozwala nam zapomnieć o przeszłości. O strasznej przeszłości, która odcisnęła ślad w psychice milionów ludzi.
Dzięki takim uroczystościom młodzi ludzie poznają czasy nazywane „epoką pieców” czy „apokalipsą spełnioną”. Dla tych, którzy wojny nie przeżyli, to czysta abstrakcja, z której jednak wyłania się zupełnie inna, niepojęta w swoich zachowaniach, istota ludzka. Jej dewizą przestają być hasła Terencjusza, czy biblijne przykazanie miłości, a staje się zwykła chęć przeżycia za wszelką cenę.
Dwudziesty pierwszy wiek nie jest czasem, w którym panuje pokój. Powinniśmy nieustannie mieć świadomość, że czasy wojny, cierpienia, grozy i tragedii mogą wrócić. Nie możemy zapominać o okropnościach wojny, bo wtedy zapomnimy o wadze pokoju. Te wspomnienia muszą nam cały czas przypominać o tym wszystkim, czym jest wojna. Wojna – nie rozgrywka polityczna, ale tragedii ludzi. Noc, po której nie przychodzi dzień.
Wojna zmienia ludzi za zawsze.
A my musimy pamiętać o przeszłości, by móc budować przyszłość, omijając błędy poprzednich pokoleń.
Komentarze do artykułów: