FELIETON: Stopklatka

Dodane w:: Numer 32 (marzec 2010) |

question mark Świat za oknem, świat w telewizji. Świat, który zamiast budzić podziw, napełnia lękiem i trwogą. Gdy niepewne jest jutro… A co gorsze, kolejne afery ujawniają, że to, co było wczoraj też nie musiało tak wyglądać jak to postrzegaliśmy.
I w całym tym zamieszaniu, mętliku i bałaganie szczególną, nadrzędną i odpowiedzialną za wszystko postacią jest ta „wątła trzcina, ale trzcina myśląca” – człowiek.
Czy można powiedzieć, że znów nadeszła złota era humanizmu, kiedy to nie nikt inny, tylko właśnie ta krucha istota znalazła się w centrum zainteresowania?
Czy należy się radować, że wszyscy – politycy, filozofowie, lekarze i zwykli zjadacze chleba na nowo rozprawiają o naturze ludzkiej? O swojej naturze? A może właściwiej byłoby ubolewać, że człowiek jest oceniany w taki a nie inny sposób tylko dlatego, że przyszło mu żyć w takich czasach? Z drugiej strony, czy nie od zawsze interesowano się bliźnim? Czy sprawiedliwie byłoby względem innych epok odpuścić sobie to ciągłe rozprawianie o nas? Jestem do głębi przekonana, że nie!!! Od wieków filozofowie, ci wielcy i trochę mniejsi, zajmują się istotą człowieka, zadają mnóstwo pytań i stawiają odpowiedzi. Nie, oni człowieka nie oceniają, lecz wskazują odpowiednią drogę postępowania dla człowieka, odkrywają go wciąż na nowo, udowadniają jego skończoność lub zupełnie odwrotnie – niezbadaną głębię.
Przyznam, że ciężko pisać o człowieku, bo człowieka i jego istoty nie da zamknąć się na kilku kartkach maszynopisu. Czy jednak udałoby się to w kilku tomach? Na pewno nie. Sądzę, że nawet Bóg nie wie, co, kogo tak naprawdę stworzył pod postacią człowieka, a dając mu inteligencję, wolę i szerokie spektrum możliwości nie zdawał sobie sprawy jak on się zmieni. Człowiek nie jest moim zdaniem skończony, wciąż staje przed nowymi wyzwaniami, cały czas musi zmierzać się sam ze sobą i światem.
Spędziłam dużo czasu rozmyślając, jakimi słowami zakończyć ten tekst. Chciałam zrobić to w sposób oryginalny, ale moich słów by mi brakło. Postanowiłam, zatem posłużyć się maksymą, którą kieruję się w życiu, lecz i tu znalazł się problem gdyż z trzech, które często wracają do moich myśli, ciężko wybrać mi jedną. Zakończę, więc mą pracę może z lekka infantylnie, lecz słowami, które obrazują doskonale człowieka i jego istotę.

„TYLE WIEMY O SOBIE ILE NAS SPRAWDZONO”
Zofia Nałkowska

„ŻYCIE LUDZKIE WIDZIANE Z DALEKA JEST KOMEDIĄ, Z BLISKA ZAŚ TRAGEDIĄ…”
Charlie Chaplin

„CZŁOWIEKA MOŻNA ZNISZCZYĆ, ALE NIE POKONAĆ”
Ernest Hemingway

  • Agnieszka Pietrusiak

Reklama

Dodaj komentarz