Zgodnie z obietnicą, publikujemy pracę, która zajęła II miejsce w konkursie literackim „Gdybym był/była burmistrzem Tłuszcza to…”.
„Gdybym był burmistrzem Tłuszcza, to…”
Jest to marzenie, które przecież wcale nie należy do marzeń nierealnych. Gdyby więc spełniło się kiedykolwiek i zostałbym burmistrzem Tłuszcza, wówczas moim priorytetem byłoby uczynienie wszystkiego, co możliwe celem poprawienia wizerunku naszego miasteczka, przez uczynienie go atrakcyjnym i w miarę zamożnym. Uważam i jestem przekonany, że osiągniecie tego celu jest możliwe poprzez różne działania. Jednym z nich, które mnie bardzo intryguje, jest budowa Zalewu Tłuszczańskiego. Powstałby na rozległych łąkach przylegających bezpośrednio do ul. Wiejskiej w Tłuszczu. Według mnie są idealnym miejscem na taki Zalew, obecnie są nijak nie wykorzystywane przez właścicieli, wobec czego tylko szpecą okolicę zaschniętymi trawami i chwastami w chwili nastania jesieni i zimy aż do późnej wiosny. Z wykupieniem tych łąk prawdopodobnie nie byłoby większych kłopotów, bo, jak wspomniałem, są niewykorzystywane. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że inwestycja ta będzie bardzo kosztowna i gminy nigdy nie byłoby stać wyłożyć pieniędzy na budowę Zalewu, dlatego liczę na unijną pomoc finansową. Jestem przekonany, że prowadząc rozsądną, spokojną i rzeczową rozmowę z unijnymi organami zarządzającymi finansami taką dotację udałoby się uzyskać. Mając unijne pieniądze i częściowo gminne rozpocząłbym od budowy reprezentacyjnego hotelu nad Zalewem dla turystów, wczasowiczów i innych osób pragnących na przykład przez weekend czy inne dni przebywać nad Zalewem. Hotel, jak już wspomniałem, musi być reprezentacyjny, atrakcyjny, żeby już wyglądem przyciągał ludzi do zamieszkania w nim przez kilka dni lub dłużej. Wykonany byłby ze szkła i aluminium, a dolna jego część z naturalnego piaskowca. Wyposażony byłby w podziemny garaż i parking. Na parterze mieściłaby się restauracja i bar szybkiej obsługi oraz sala rozrywkowa, czyli różnych gier i sala dla wielbicieli tańca towarzyskiego. Liczę bardzo na to, że nad Zalew będą mogli przyjeżdżać również goście zagraniczni, szczególnie nasi sąsiedzi – zatrudniłbym więc w hotelu atrakcyjne młode dziewczyny znające języki obce. Hotel musi posiadać przynajmniej kilkadziesiąt pokojów albowiem trzeba się liczyć z tym, że dzięki dobrej renomie ilość chętnych do zamieszkania w nim podczas korzystania z Zalewu Tłuszczańskiego będzie wzrastać w miarę upływu czasu. Zrobiłbym w związku z tym wszystko, ażeby dobra opinia o nim utrwalała się i rozszerzała na inne, oprócz sąsiadów, kraje europejskie. Dobra opinia o ośrodku wypoczynkowym jakim stałby się Zalew Tłuszczański zapewni szybką amortyzację kosztów poniesionych na jego wybudowanie. Zapewnić ją ma jego doskonała obsługa, która będzie starannie wyszkolona w kierunku kompletnej obsługi każdego gościa hotelowego, zarówno polskiego jak i zagranicznego. Naprzeciw renomowanego hotelu, po drugiej stronie rzeki Cienkiej, powstałaby przystań dla kajaków, motorówek i ewentualnie żaglówek. Zarządzałaby sprzętem, który byłby wypożyczany do pływania po Zalewie. Za niewielkie pieniądze każdy chętny gość hotelowy mający uprawnienia do pływania po większych akwenach wodnych, mógłby sobie wypożyczyć żądany sprzęt pływający na określony czas. Niewielka cena za wypożyczenie miałaby na celu jak największe korzystanie z niego, co przyczyniłoby się do dużych zysków właściciela Zalewu. Zalew Tłuszczański napełniony i uzupełniany wodą z rzeki Cienkiej byłby całkowicie bezpieczny dla jego użytkowników zarówno pod względem czystości wody jak i jej głębokości, która nie przekraczałaby około 1,5 metra. Byłby to cudowny, piękny akwen wodny w miejscu aktualnie nie użytkowanym, gdzie tylko od jesieni do późnej wiosny sterczą suche trawy i chwasty często podpalane przez nierozsądne osoby. Jakże miło byłoby popatrzeć idąc obok Zalewu na pływające po nim szybkie kajaki, motorówki, tudzież majestatyczne żaglówki. Wiadomo, że jego widok jak i cudownego hotelu to olbrzymi wydatek, jednak nie odebrałby mi chęci do realizacji tej wspaniałej inwestycji, a to dlatego, że pewne jest, iż po niedługim czasie koszta budowy zamortyzują się i Zalew Tłuszczański zacząłby przynosić czysty zysk dla miasta Tłuszcza, które tak potrzebuje pieniędzy na swój rozwój, a co za tym idzie poprawienia wizerunku w oczach, nie tylko miejscowych, ale głównie przyjezdnych. Jestem niepoprawnym optymistą i wierzę, że tylko dzięki powstaniu Zalewu Tłuszczańskiego nasze urocze i oryginalne miasteczko szybko stanie się znanym w Polsce i Europie miastem. Będąc więc burmistrzem, ani przez chwilę nie wahałbym się inwestować w budowę Zalewu Tłuszczańskiego, a tym bardziej, że mamy ku temu wyjątkowo sprzyjające warunki, które trzeba bezwzględnie wykorzystać dla dobra Tłuszcza, mieszkańców miasta i okolic, wreszcie dla dobra przyjezdnych pragnących dobrze wypocząć po trudach codziennej pracy.
Stanisław Ołdak
(II miejsce)
Komentarze do artykułów: