FELIETON: Kanapka

Dodane w:: Numer 33 (kwiecień 2010) |

kanapka Wracając ze szkoły postanowiłam zjeść kanapkę. Podczas jedzenia wspominałam dzisiejszy dzień w szkole: wszystko, co się wydarzyło, co zrobiłam i powiedziałam. Kiedy skończyłam kanapkę, w ręce został mi tylko papierek. Oczywiście chciałam wyrzucić go do kosza. Jednak w miejscu gdzie zwykle stał śmietnik, teraz już go nie było. Nie zniechęciłam się i zaczęłam szukać innego pojemnika na odpadki. Jego też nie było. Nie marnowałam więcej czasu i wsunęłam papierek do kieszeni…

Myślę, że wielu mieszkańców Tłuszcza miało ostatnio podobny problem – z kilku miejsc w naszym mieście zniknęły kosze na śmieci! Dlatego też na trawnikach i w zaroślach pojawiło się wiele papierków, puszek i butelek. Dziwię się, że w dobie wielkiego poruszenia ekologicznego, te śmieci nikomu nie przeszkadzają.

Postawiłam sobie za punkt honoru odnalezienie koszy… Szukałam, szukałam… i nic… Okazało się jednak, że nie jestem w tych poszukiwaniach odosobniona! Przechodząc ulicą w centrum Tłuszcza, spotkałam kobietę, która dźwigała torby pełne zakupów, i rozglądała się nerwowo w poszukiwaniu kosza. Spytałam ją, czy wie może, gdzie podziały się miejskie śmietniki, po których obecnie zostały straszące mieszkańców metalowe kikuty:„ Nie mam pojęcia, ale śmieci przybywa na trawnikach i w lasach. Ktoś powinien coś z tym zrobić!”. Moje podejrzenia okazały się słuszne – śmietniki niszczeją gdzieś (no właśnie – gdzie?!) nieużywane.

Jednak – jako niepoprawna optymistka, mam nadzieję, że dawna funkcja tych koszy zostanie przywrócona. Bo chciałabym następnym razem mieć gdzie wyrzucić papierek po kanapce i aby moje kieszenie nie były wypchane śmieciami po brzegi.

Reklama

Dodaj komentarz