Rozmowa z Jackiem Balcerakiem – kandydatem na Burmistrza Tłuszcza
W poprzednim numerze gazety rozmawialiśmy o konieczności wyposażenia naszych mieszkańców w podstawowe wymagania cywilizacyjne – dostęp do wody pitnej. Przedstawiał Pan również postulaty dotyczące nawiązania współpracy z przedsiębiorcami. W Pańskim programie jest mowa o akcji “Tu mieszkam, tu kupuję”…
Celem ogólnopolskiej akcji „Tu mieszkam tu kupuję” jest wsparcie lokalnych przedsiębiorców, popularyzacja zaopatrywania się w produkty oferowane w małych, lokalnych sklepach. Przygotowany raport „Polska 2030. Tu mieszkam, tu kupuję – społeczności jutra” jasno wskazuje, że obecność handlu lokalnego znacząco wpływa na zwiększenie wpływów do budżetu gminy.
Czy to znaczy, że jest Pan przeciwnikiem dużych sklepów w naszym mieście? Patrząc po parkingach mieszkańcy lubią robić w nich zakupy.
Absolutnie nie. Nie jestem przeciwnikiem dużych sklepów. Sam jestem klientem supermarketów. Dostrzegam jednak potrzebę funkcjonowania małych sklepów czy też punktów usługowych zlokalizowanych na wsiach i osiedlach. Podatki otrzymywane od osób prowadzących działalność gospodarczą na terenie gminy stanowią znaczny wkład do budżetu gminy. Warto wspomagać lokalną przedsiębiorczość. W obliczu nowej pespektywy unijnej chciałbym utworzyć w Urzędzie punkt konsultacyjny dla przedsiębiorców z terenu Gminy Tłuszcz.
Co do małych sklepików wiem, że trudno im konkurować z supermarketami. Ale należałoby się zastanowić, na jakich polach ta konkurencja może być z punktu widzenia drobnego handlu wygrana. Myślę, że warto postawić na specyfikacje sprzedawanych produktów. Są sklepy z naszego regionu słynące ze sprzedaży dobrych wędlin. Zwiększenie współpracy z lokalnymi masarniami, rolnikami hodującymi bydło, trzodę chlewną mogłoby zdecydowanie zwiększyć konkurencyjność małych sklepów oferujących zdrowe mięso z nastawionymi na ilość kosztem, jakości supermarketami.
Większość właścicieli sklepów oferujących w swojej sprzedaży warzywa i owoce zaopatruje się na giełdzie w Broniszach, czy też w Ząbkach. To generuje koszty i czas. Może warto by było nawiązać w współpracę z lokalnymi rolnikami uprawiającymi ekologiczne warzywa i owoce. Ci mogliby z kolei utworzyć spółdzielnie produkcyjne w celu zwiększenia możliwości pozyskiwania środków przeznaczonych na rozwój działalności rolniczej.
Jakość sprzedawanych produktów, ekologiczne formy uprawy, specjalizacja w konkretnych produktach, to może być pomysłem na zdrową konkurencję pomiędzy lokalnymi sklepikami a dużymi sieciami handlowymi.
Pan pierwszy z grona kandydatów w poprzednim wydaniu „Stacji Tłuszcz”, zapoczątkował dyskusję o budżecie obywatelskim. Proszę przybliżyć to rozwiązanie mieszkańcom.
Pamiętajmy, że samorząd to nie tylko pracownicy urzędu, którzy powinni zajmować się dbaniem o prawidłowy rozwój gminy, ale samorząd to przede wszystkim mieszkańcy, którzy powinni mieć zdecydowanie większą możliwość współdecydowania o przeznaczeniu środków z budżetu ich gminy. Budżet obywatelski to pewna kwota wyodrębniona z ogólnej puli przeznaczona na realizację inicjatywy mieszkańców.
Funkcjonują już u nas fundusze sołeckie…
Tak to prawda. Fundusze sołeckie funkcjonują i moim zdaniem spełniają swoją rolę. W Jasienicy na spotkaniu, w którym miałem przyjemność brać udział, zjawiło się ponad 200 osób. Świadczy to o dużej potrzebie mieszkańców do decydowania o przeznaczeniu środków z budżetu gminy, na potrzeby ich środowiska.
Jednak w Budżecie Obywatelskim chodzi o coś innego. Budżet Obywatelski ma być przestrzenią do dyskusji odnośnie kierunku, w którym ma rozwijać się nasza gmina. Chciałbym żeby mieszkańcy decydując się na przeznaczenie środków nie kierowali się miejscem zamieszkania i chęcią zaspokojenia potrzeb tylko mieszkańców danego osiedla czy sołectwa. Budżet Obywatelski ma być skierowany na rozwój całej gminy. Moim celem jest wypracowanie przestrzeni do wspólnego decydowania o przeznaczeniu środków z budżetu gminy. Oprócz głosu mieszkańców oczekuję również współpracy w tym zakresie z organizacjami pozarządowymi.
A co z młodzieżą? Zainteresowanie osób, które wkrótce będą mogły głosować sprawami gminy jest niewielkie.
Zgadzam się, jest to problem, z którym powinniśmy się zmierzyć. Niepokojąca jest tendencja, że wiele osób nie chce brać udziału w wyborach. Trudno o kandydatów na radnych. Nawet, jeśli znamy osobę, która jest oddana społeczeństwu, potrafi działać na rzecz innych i jest skuteczna, gdy proponuje jej się start w wyborach najczęściej spotykamy się z odmową. Większość mówi – te kłótnie, spory, awantury – to nie dla mnie. Ale to tak nie powinno wyglądać. Kulturalni ludzie potrafią kulturalnie rozmawiać i dojść do kompromisu. To, że ktoś się z kimś nie zgadza nie znaczy od razu, że staje się wrogiem. Różne punkty widzenia są ważne i pozwalają podejmować decyzje bardziej świadomie.
Kultury dyskusji trzeba się jednak nauczyć. Podobnie tego, jak funkcjonuje samorząd. Mamy w naszej gminie zdolną młodzież, która odnosi ogromne sukcesy. Niestety – często nie na naszym terenie. Najzdolniejsi uciekają stąd do Warszawy. Tam realizują swoje pasje i zainteresowania. Jednak, czemu się dziwić? U nas nie mają zbyt wielkiego wyboru. Łatwo jest narzekać na młodzież, jednak trudniej stworzyć im przestrzeń do działania, pokazać możliwości rozwoju.
Czy mam Pan pomysł, aby młodzież zachęcić do pozostania w Tłuszczu? Jak im pokazać, że warto zostać i tu realizować siebie?
Taką formą jest przykładowo Młodzieżowa Rada Miejska. W dobrze funkcjonującym samorządzie, co często powtarzam, istotnym elementem jest włączanie się w proces konsultacji ważnych decyzji dotyczących gminy, jak najszerszych grup społecznych. Młodzieżowa Rada Miejska jest organem, który zapewnia młodzieży aktywny udział w kreowaniu polityki lokalnej, dotyczącej młodych mieszkańców naszej gminy. Młodzież mająca poczucie wysłuchania ich głosu i czująca, że jest traktowana w dyskusji, jako równorzędny partner chętniej interesuje się sprawami publicznymi. Wypracowanie skutecznego sposobu porozumiewania się między młodzieżą a Radą Miejską, Burmistrzem, Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji i organizacjami społecznymi pozwoli na stworzenie przestrzeni dla aktywnej młodzieży do działania u nas – na miejscu. Wtedy być może uda się zatrzymać młodych przed ucieczką do centrów wielkich miast. Albo przynajmniej stworzy się miejsce do ich powrotu do Tłuszcza po studiach. Dajmy młodzieży więcej możliwości decyzyjnych o tym ja ma wyglądać ich miasto, ich gmina. Wtedy jest szansa, że będą się bardziej czuli z nią związani.
Słuchając Pana mam wrażenie, że chce Pan zrewolucjonizować system sprawowania władzy w Gminie.
System sprawowania władzy – to nie jest dobre stwierdzenie. Władza to często autorytatywne narzucanie swojej woli. Dla mnie samorząd to współdecydowanie. To dialog, kompromis, szacunek dla osoby o odmiennej wizji, co do kierunku rozwoju Tłuszcza. Kłóćmy się, sprzeczajmy, ale zachowujmy elementarny poziom kultury dyskusji. Chcę w końcu odejść od sposobu postrzegania samorządu, polityki lokalnej przez większość naszego społeczeństwa w kategoriach MY i ONI.
Wiem jednak, że społeczeństwa obywatelskiego nie da się stworzyć nakazem, to długotrwały proces. Najwyższy czas go rozpocząć.
Jacek Balcerak. 37-letni mieszkaniec Postolisk. Pełni dyżury w Obywatelskim Biurze Porad w Tłuszczu, gdzie nieodpłatnie udziela mieszkańcom informacji prawnych i porad. Student IV roku na wydziale prawa. Wcześniej pełnił funkcje managerskie w spółdzielni „Magnet-Elektrometr” i „Ster Century”. Pracował, jako doradca w bankach i instytucjach finansowych.
Od wielu lat jest znany z działalności społecznej. Jest instruktorem ZHP i pełni funkcje skarbnika w Hufcu Tłuszcz. Był jednym z głównych inicjatorów sprowadzenia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ponownie do Tłuszcza. Autor obchodów rocznicy 4 czerwca 1989 r. pod patronatem Prezydenta p. Bronisława Komorowskiego. Prezes zarządu Fundacji Inicjatywa 218 organizującej treningi piłkarskie w ramach Piłkarskiej Akademii Rozwoju Junior.
Kandydat na stanowisko Radnego Postolisk i Burmistrza Tłuszcza.
Komentarze do artykułów: